LoginSign up now !English
Agula239
Write To This MemberPoke This MemberFlirt With This MemberAdd To My Friends
BlockReport an abuse
Dlaczego kochają nas ci, których my nie kochamy...? Dlaczego kochamy tych, którym nasza miłość jest nie potrzebna??
Mój blog jest poprostu o milosci... A jest o czym pisac...Gdyz uczucie to objawia się w wielu obliczach...i ma wiele twarzy... nie zawsze jest tak różowo jakby się chcialo... :( ale cóż takie życie... Ja sama nie raz przeżyłam zawód miłosny, bolało jak cholera! Ale wierzcie mi czas naprawde leczy rany! Z czasem ból słabnie... a dotychczas świerze odczucia, cudowne chwile... oddalaja sie od nas coraz bardziej i bardziej... jakby za mgłą... pozostaja juz tylko wspomnieniem! Jednak okazuje sie ze wspomnienia tez moga bolec!!! :(
Blog's Info
My Posts: 4
Comments: 0
Create on 9/7/2008
Updated on 15/7/2008
Subscribe to the blog
"Happy End"??? To nie mozliwe!!!!!!
Kilka lat temu poznalm... hymmm to moze za duzo powiedziane... poprostu zaczelam pisac z pewnym kolesiem. Jest on o 3 lata starszy ode mnie i o te trzy lata bardziej doswiadczony... Gdy go poznawalam bylam mloda i glupia wiec on postanowil mnie uswiadomic! Pisal mi takie rzeczy... ze nawet przez gardlo mi nie przejda... skaladal jakies niemoralne propozycje i myslal ze sie zgodze! Pomimo to robil bardzo pozytywne wrazenie! Ale pozory czasem myla! Przestraszylam sie, mimo iz obiecywal ze nie zrobi nic na co nie bede miala ochoty...! Nie chcialam sie z nim spotkac... a on wciaz nalegal! Zeby nie wyjsc na idiotke i tchurza wymyslalam coraz to nowe wymowki... Pewnego dnia powiedzial mi ze chcialby byc ze mna... i ze mu sie bardzo podobam...ja jednak nie czulam do niego nawet sympati tylko ogromny strach... Do tej pory sie z nim nie spotkalam i raczej nigdy nie spotkam! Choc od czasu do czasu napisze do mnie eske i mowimy sobie czesc na ulicy nigdy nie poznamy sie w realu... to taka virtualna i jednostronna milosc, ktora nie doczeka sie "HAPPY ENDu"!
Posted on 15/7/2008 15:21:02 | Comments (0)
Opsesja!!!
W gim. poznałam pewnego kolesia... juz na poczatku zwrocilam na niego uwage... A trudno bylo nie zauwazyc BleyBoya szkoly!! Podobał mi sie tak bardzo ze postanowilam go zdobyc!! Załatwilam jego numer i wywachalam podstawowe informacje! Na poczatku szlo mi nawet dobrze... spotkalismy sie kilka razy i myslalam ze bedzie extra... ale gdy tylko powiedzialam mu ze cos do niego czuje... on odrazu zaczal sie wycofywac... ze nic z tego nie bedzie...! Niby sie z tym pogodzilam...ale on nadal mi sie podoba...! Kolejne spotkanie odbylo sie w walentynki! Bylam w niebo wzieta! I wtedy wlasnie poraz pierwszy sie pocalowalismy!! Znow zaczelam werzyc ze moze jednak... ale jak sie poznij okazalo nie bylam jedyna z ktora to robil... bylam jedna z 4! Moj swiat zaczal szarzec w tak szybkim tempie ze nie moglam nawet krzyknac STOP! Moje serce peklo na pol.. i nie wiedzialam co dalej ze mna bedzie! Mialam ogromna ochote zeby sie zabic!!! Jednak pokonalam siebie i dzieki temu moge wam dzisiaj o tym opowiedziec! A jesli chodzi o tego kolesia... to miewa sie dobrze... ma diewczyne, a ja utrzymuje z nim nadal kontakt! Mimo iz wiem ze nigdy nie bedzie moj nie potrafie sie uwolnic... to jest jak opsesja... jak uzaleznienie...a on jest moim narkotykiem!:(
Posted on 11/7/2008 11:20:29 | Comments (1)
Historia prawdziwej milosci!
Jeszcze w podstawówce poznałam pewnego chlopaka... to bylo chyba z jakies 4 lata temu. Podobalam mu sie, wiec zaczal zarywac... to bylo calkiem mile;) ale od poczatku wiedzialam ze nic z tego nie bedzie, bo nie czulam do niego tzw. miety! Mimo to nie potrafilam go zranic... powiedziec ze nie chce z nim byc!
Po pewnym czase... zostalismy bardzo dobrymi przyjaciolmi... mimo iz on wiedzial ze to tylko przyjazn nadal mial nadzieje ze kiedys bede jego! Sam wciaz powtarzal mi ze mnie kocha... ze jestem dla niego wszystkim! tak bardzo bylo mi go zal ze nie umialam skonczyc tej znajomosci! Chcialam nauczyc sie go kochac... dac mu szanse... tym bardziej ze wiem jak to jest kochac kogos kto nie kocha ciebie! Ale o ty w kolejnej opowiesci! Miedzy nami doszlo do pocalunku... czulam jakby cos zaiskrzylo... jednak na kolejnym spotkaniu nie potrafilam sie nawet do niego przytulic! Nie wiem co sie stalo...!
Kilka dni temu postanowilam zerwac te przyjazn... zrobilam do dla niego ale wiem, ze rowniez dla siebie! Jest mi ciezko ale musze przetrwac... nie moge wciacz toczyc blednego kola... Nareszce znalazlam wyjscie z labiryntu!
Posted on 10/7/2008 12:35:32 | Comments (0)
Witam!
Witam wszystkich!

Na tym blogu opowiedziec chce o milosci... opisze wiele histori...ale przez kazda z nich przetacza sie watek jednej jedynej! Jesli i wy przezyliscie jakies zawody milosne... piszcie!
Posted on 9/7/2008 21:51:47 | Comments (1)
aboutbloghelptermsprivacycontactflyersbahu © 2008